W sobotę wielkanocną, byliśmy z Mirkiem na ryneczku w Kilcock – miałem akurat ze sobą mój nowy obiektyw 20-40 Sigmy, który chciałem przetestować – i akurat scenka którą zobaczyłem – strasznie mi się spodobała. „Macari"s Cafe”, pusta ulica i facet na ławce jedzący swojego świeżo zakupionego hamburgera z chipsami. Wyglądało to jak na dzikim zachodzie. Stanąłem po drugiej stronie ulicy i przymierzyłem się kilka razy – pstryknąłem może 5 ujęć, po czym widzę jak w moim kierunku zmierza pan w białym fartuchu, który wyszedł z wcześniej wymienionej restauracji. Stanął w połowie jezdni - mówiąc coś do mnie. W pierwszym momencie nie zrozumiałem w ogóle jego słów, dopiero po chwili dotarło do mnie, że pytał: „Who do you work for?” – powiedziałem ze dla nikogo. Ale on dalej kontynuował – i pyta mnie, czy wiem, że nie mogę robić zdjęć temu – wskazując na restaurację, z której właśnie wyszedł. Ja nie chcą się wdawać z nim w dyskusję – odparłem, że „To” nie znajduje się na zdjęciu – na co on odparł żądaniem – „Pokaż mi!!”. Na to jedyne co mi przyszło do głowy – odparłem: „Nie!”. Ta odpowiedz najwyraźniej go zaskoczyła, najprawdopodobniej nie był przygotowany na taką ewentualność, bo zaprzestał dyskusji. Coś tam jeszcze warknął pod nosem i odszedł. Co również i my zrobiliśmy. Tylko Mirek się potem ze mnie śmiał – „Nie pokażę !!”
Tak czy owak – morał jest taki, jak masz duży aparat, to musisz uważać żeby komus odcisku nie sfotografować. Jak masz głupiego jasia – możesz fotografować wszystko.
Oczywiście wyjaśnię, ze zdjęcia które zrobiłem usunąłem, jako że on powiedział że nie mogę fotografować tego budynku. Jeżeli był właścicielem czy też zarządcą, to miał prawo tego zarządzać.
Sytuacja ta zachęciła mnie do bliższego przyglądnięcia się prawu Irlandzkiemu. Pewne informacje można znaleźć tu.
Zachęcam do wczytania się w przepisy i do komentowania – jeżeli macie swoje podobne doświadczenia.
Lukaty.
niedziela, 12 kwietnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)









http://www.digitalrights.ie/2006/05/09/photographers-rights/
OdpowiedzUsuń35 year old Sales Representative Arlyne Klagges, hailing from Saint-Jovite enjoys watching movies like "Low Down Dirty Shame, A" and Horseback riding. Took a trip to Archaeological Site of Cyrene and drives a Bugatti Royale Kellner Coupe. sprawdz ten link tutaj teraz
OdpowiedzUsuń